wtorek, 13 maja 2014
Rozdział 1
Nagle z zadumy wyrwał mnie dzwonek oznajmiający nowe połączenie. Była to ciotka Elena która jest moją prawną opiekunką ponieważ moi rodzice nie żyją. Zgineli 3 lata temu w katastrofie lotniczej. Brakuje mi ich no ale cóż. Takie życie, niestety. Jedynym plusem całej tej sytuacji (jeśli można to tak nazwać) to to, że zostawili mi fortunę. Miałam ogrom kasy. Nie musiałam sie martwić czy przeżyje kolejny tydzień czy nie. Ciotka Elena dzwoniła raz lub dwa razy w tygodniu abz upewnić sie, że wszystko u mnie ok. Nie widziałam jej 2 lata czyli od mojej ucieczki.
- Halo?! - zapytałam
- Dobry wieczór Jo, co u ciebie? Przepraszam, że tak późno dzwonię ale nie miałam czasu za dnia ponieważ jestem zajęta. - odpowiedziała kobieta troskliwym głosem.
Ciotka Elena na prawdę jest bardzo miłą osobą. Przynajmniej dla mnie. Była surowa w pracy dla swoich pracowników, może to i dobrze bo takto byli by nie posłuszni.
- Tak ciociu, wszystko dobrze. Wiem, rozumiem. Jak się czujesz? - zapytałam.
- Jest ok, jestem tylko zmęczona. Muszę kończyć. Pa, trzymaj się!
- Pa ciociu. Rozłaczyła się. Po rozmowie poczułam się spokojniej i całkowicie zapomniałam o liściku który dostałam. Nagle zaczeło burczeć mi w brzuchu, poszłam więc do kuchni aby przygotować sobie coś do jedzenia. Po konsumpcji położyłam się na łóżko i zaczełam przyglądać się jeszcze raz liścikowi oraz inicjałom które tam widniały czyli '' A.I ''. Skądś znałam takie właśnie inicjały i chyba należały do Ashton'a Irwin'a. Co ma Ashton do Luke'a? Przecież to przyjaciele... A może ja czegoś nie wiem? Wziełam telefon i wzkręciłam numer do mojego chłopaka ale on nie odbierał. Zawsze był poza zasięgiem kiedy go potrzebowałam. W końcu zdecydowałam się na rozmowe z Ash'em. Wziełam ponownie telefon do ręki i wybrałam jego numer z książki telefonicznej. Odebrał.
- Halo?! - odezwał się męski mocny głos.
- Cześć, tu Jo. Co chcesz ode mnie? Znalazłam liścik u mnie w domu. Domyśliłam się, że to ty. Trudno nie było. - zakpiłam.
- Przekaż tylko Brooks'owi to co ci napisałem i nic ci się nie stanie, zrozumiałaś?
- Grozisz mi Irwin? O co chodzi z tobą i Luke'iem? Przecież jesteście przyjaciółmi? - odpowiedziałam drżącym głosem. Zaczełam się go bać. Zawsze był troche zwariowany no ale nie chyba do takiego stopnia, żeby skrzywdzić inną osobę?
- Zapytaj się tego dupka co odpierdala bo mi już sił brakuje. - odpowiedział głosem który mnie przerażał. Był on wypełniony ''złem''?
- Czekaj, czekaj.. CO? - krzyknełam nie pewnie swoich słów.
- Pogadaj z nim to się dowiesz ale uważaj na siebie bo kto wie co może ci się przytrafić.. I w tym momencie sie rozłączył. Bałam się jego słów. Tak szczerze to nie znam go tak dobrze i nie widziałam go ponad rok. Zmienił się? Przecież był takim kochającym chłopakiem troszczącym się o innych. Więc co mogło go tak zmienić w przeciągu roku? Miałam więcej pytań niż odpowiedzi. O co chodzi Ashton'owi oraz Hemmings'owi? Co robi takiego moj Luke? Byłam tak zmęczona bawieniem się w detektywa, że nawet nie pamiętam kiedy usnełam.
***
Gdy tylko otworzyłam oczy zauważyłam Luke'a siedzącego na podłodze obok mojego łóżka. Co on tu robił i jak tu wszedł? Aaa tak, przecież dałam mu klucze do mojego mieszkania. Jennifer jesteś już od samego rana nie ogarnięta, pomyślałam. Luke spojrzał się w moją stronę oraz się uśmiechnął, wstał z podłogi podszedł do mnie i mnie pocałował. Już wiedziałam, że to będzie dobry poranek. Chłopak był ubrany w czarne rurki, niebieską koszulkę z jakimś logo, niebieskie Vans'y oraz niebieski snapback. Wyglądał pociągająco czyli jak zawsze.
- Dzień dobry skarbie - powiedział z wielkim uśmiechem na ustach.
- Dzień dobry - odpowiedziałam wstając z łóżka i od razu pobiegłam do niego by móc go przytulić. Kochałam go. Był on najważniejszą osobą w moim życiu. Jesteśmy razem od ponad dwóch lat i to właśnie on pomógł mi najbardziej wyjść z dołka i otrząsnąć się po śmierci rodziców. Nie wyobrażałam sobie życia bez niego jak i nie robię tego teraz. Przy nim wszystkie złe myśli odchodziły w niepamięć. On także był jednym z moich powodów ucieczki od ciotki. To była jedna z moich najlepszych decyzji w życiu choć tylko mam 17 lat.
- Kocham Cię, wiesz? - Luke wyszeptał te słowa w najsłodszy ale także w najukochańszy sposób w jaki tylko mógł.
- Ja ciebie też - odpowiedziałam i pocałowałam go w usta. - mam tylko jedno pytanie.. Co ty tu w ogóle robisz? - zapytałam uprzejmie.
- Stęskniłem się za tobą, a co? Wyganiasz mnie? - odpowiedział z najwiekszym uśmiechem na ustach.
- Nie, nigdy. Tak w ogóle to musimy pogadać Luke, i to poważnie. - oznajmiłam i usiadłam w kuchni przy stole.
________________________________________________________________________________
Ok, ok. To pierwszy rozdział. Nudny sie wydaje jak dla mnie... I TO BARDZO ale cóż... Chyba jest krótki za co przepraszam. Pierwszy musiał taki być aby inne były już normalne, czyli dłuższe. Mam nadzieje, że wam się spodoba to ff. Naprawdę, to zajmuje mi jakies 2 godz abz napisać rozdział poniewaz mam jakąś chorą klawiaturę. Ale postaram się to naprawić jak najszybciej bo przez nią robię błędy. Ehh
____________
Informacje:
A więc, szablon będzie na początku czerwca. Nie mogę się doczekać jak już blog będzie wzglądał przyzwoicie. Bo to co jest teraz to przejściowe.
Przepraszam za wszelkie błedy,
Proszę zostaw komentarz, to wiele dla mnie znaczy a także motywuje do dalszej pracy! xx
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ciekawie się zapowiada! Tak tajemniczo jest *w* Jestem ciekawa o co będzie chodziło Ash'owi......także czekam na następny i powodzenia :)
OdpowiedzUsuń@Jessika79999
zostawiam komentarz który motywuję się do dalszej pracy x
OdpowiedzUsuń~twoja @sheerbieb0x
Super się zapowiada! Informuj mnie o nowych rozdziałach, bardzo proszę :* @Sassy_Art
OdpowiedzUsuńuuu, ciekawie się zapowiada! nie mogę się doczekać następnego x
OdpowiedzUsuń@anjastay
To tak.. jefjaegfzbsvjhbgdskghsdk
OdpowiedzUsuńJEST ASHTON!! <3 nie mogę doczekać się tej rozmowy, jejuu
powodzenia w pisaniu xoxo @madej_magda69
super, kiedy next ? :D
OdpowiedzUsuńZAPOWIADA SIE CIEKAWIE <3
OdpowiedzUsuń