Prolog
Sydney, Australia
Wracałam właśnie od Luke'a, tak mojego chłopaka. Była godzina 21.28 a miasto wyglądało na całkiem puste. Dziwne. Chciałam aby Luke odprowadził mnie do domu, lecz jak on to zawsze mówi '' Nie dziś mała, mam sprawy do załatwienia''. Czasami mnie to irytowało ale nie mogłam nic z tym zrobić... W ciemnej uliczce zauważyłam dwojga ludzi ktorzy wzmieniali się jakimiś paczkami. Byłam pewna, że to handlarze narkotyków. Jest ich pełno. Stanełam i zaczęłam im się przyglądać. Jeden odwrócił się i zaczął iść w moją stronę. Na początku nie widziałam twarzy i trochę się wystraszyłam lecz później dostrzegłam Luke'a. Nie, nie, nie mojego chłopaka, jego kolegę.Luke'a Hemmings'a którego przezywają Lukey. Zrobiłam wielkie oczy.
- Co ty tu robisz do cholery? - zapytał chłopak.
- A ty? Bawisz się w dilera narkotyków Hemmings?! - odpowiedziałam oburzona.
- Nie twoja sprawa młoda. Lepiej zajmij się swoim chłoptasiem. Przypilnuj go trochę ok?
- O czym ty gadasz co? - zapytałam Luke'a. Nie wiedziałam o co mu chodzi. Przecież mój chłopak jest ideałem. Przynajmniej dla mnie. Jest kochający, wrażliwy oraz troskliwy. Nie miał żadnzch problemów... Przynajmniej z narkotykami.
- Nic, zapomnij. Muszę iść. Nara! - wykrzyknął.
Cała drogę do domu zastanawiałam się o co chodziło Hemmings'owi. A może opowiadał same bzdury? Był przecież przyjacielem Luke'a i raczej nie gadałby o nim jakiś dziwnych rzeczy. Kiedy weszłam do domu było już po 22 a od domu więc musiałam strasznie dłufo iść. Zdjęłam moje czarne Vans'y i udałam
się do kuchni. Na blacie widniała kartka. A na niej napisane było tak :
'' Przekaż Brooks'owi, że ma zająć się swoimi sprawami a jeśli tego nie dopilnuje, krzywda stanie się i tobie Jennifer.
A.I''
___________________________________________________________________________
Hej, witam, cześć, siemanko! A więc, mam na imię Wioleta i mam 15 lat. Bla bla bla.
Dobra wiem, że was to nie interesuję więc jeśsli chodzi o ff to jest to moj drugi blog
(wcześsniejszy nie wypalił) no i będzie on o 5SOS no i Luke'u Brooksie z Janoskians. Wiem, że prolog jest nudny no ale od czegoś trzeba zacząć. Pierwszy rozdział pojawi sie na dniach. Narazie nie mam nic więcej do powiedzenie hehe :)
Ah byłabym zapomniała, mam twittera i nazywam sie : @mahonexbiebsix
Jeśli macie jakieś pytania to walcie śmiało :D
Przepraszam za wszelkie błędy.
Proszę zostaw komentarz xx
świetny :))) / @wielkishit
OdpowiedzUsuńfajnie się zapowiada :)))
OdpowiedzUsuńBędę czytać,tylko pisz dłuższe rozdziały xxx
Ale może być ciekawe
~twoja @sheerbieb0x
Dobrze się zapowiada, ciekawe. Te błędy są naprawdę małe, nie zauważyłam ich ;) @madej_magda69 :)))
OdpowiedzUsuńdziekuje bardzo xx
OdpowiedzUsuńŚwietny prolog, czekam na pierwszy rozdział :) x
OdpowiedzUsuń@xloveMe_now
Świetnie się zaczyna, czekam na następne :) xx
OdpowiedzUsuń@Jessika79999
Czy to końcowe A.I. oznacza Ashtona Irwina? XD Albo mam rację albo to obsesja XD
OdpowiedzUsuńOgólnie ciekawy prolog :3 Już zabieram się za rozdział :D
tak, wlasnie chodzi o ashtona :)
Usuńuuuuu fajnie się zapowiada. Będę czytała :*
OdpowiedzUsuń